Strona główna



fajnie jest...


przeceniłam ludzi, jakoś do głowy mi nie przyszło, że każdemu trzeba wysyłać imienne zaproszenie... trudno, errare humanum est. Ale nie rozumiem dlaczego moja wina wynikająca z niedopatrzenia i jak mówiłam, przecenienia jest niemal oczywista... to znaczy nikt tego nie powiedział, poza jedną osobą, ale nikt też nie zaprzeczył. A wredny numer w wykonaniu owej osoby, został uznany za słuszny (w przynajmniej nikt go za niewłasciwy nie uznał). No tak, jak komukolwiek mogło przyjść do głowy, że nie licząc braku imiennych zaproszeń, przygotowałam imprezę, na ktorą nikt nie przyszedł więc ją odwołałam. Więc teraz ja jestem Zła bo zawaliłam organizacje imprezy, a ktoś inny jest pokrzywdzony....
edit: jak ktoś jest ciekawy tej słynnej rozmowy na gg, to służę logiem
jack-the-brujah 2006-12-06 17:30:54
skomentuj (2)