Strona główna



Odżywki


Ja wiem. Wampirom to się nie zdarza. Nie chorują... nie robią sobie ałka... Jack jednak jest tego gatunku przedstawicielem wybitnym... I osiąga sukcesy oszałamiające.
Gunter zamówił nową-super-tajną-nowoczesną-broń. Trzeba było rozładować ją szybciutko i ukradkiem, żeby władza odgórna się nie zorientowała, że najlepsze i w cholerę drogie odżywki dla ghouli, zapakowane dla niepoznaki do ciężarówki przedstawiciela bardzo popularnych jogurtów, zawierają w cholerę żelaza i innych metali, powiedzmy... dosłownie ciężkich.
Jack stwierdziła, że te debile Brujahy same sobie nie poradzą, więc energicznie otworzyła naczepę, pomijając konieczność otwarcia zamka... Siła Jack, użyta do wyrwania drzwi od strony zawiasów, które okazały się słabsze niż super-pancerny-zamek-wynaleziony-przez-Guntera, przełożyła się wprost proporcjonalnie do potężnego wstrząsu pojazdu, wybitnego wyjeb... ekhem... wypadnięcia obu skrzydeł drzwi dokładnie na stopę Jack, a wreszcie do efektownego rozpęknięcia opakowania... eee... odżywek. Niestety jedna z odżywek okazała się być chyba nieco nieświeża i wypaliła w dokładnie to samo miejsce, gdzie chwilkę wcześniej, majestatycznie wyje... wypadły drzwi.
Jack jest jedynym w okolicy wampirem, od conajmniej paru setek lat, z nogą w gipsie ;p. Brujahy się pochowały w panice, ale chyba żyją, bo gdzieniegdzie słychać diaboliczne rechoty :>

Izis

jack-the-brujah 2008-10-30 21:49:19
skomentuj (1)